TOŃKO
Właściwie Henryk Vogelfanger. Urodził się 4 pazdziernika 1904 r we Lwowie. Aktor filmowy i radiowy. Lwowianin z Łyczakowa z wykształcenia prawnik  - prowadził własną kancelarię. W 1933 r razem ze Szczepkiem - Kazimierzem Wajdą- występował w audycjach radiowych, najpierw były to słuchowiska - Wesoła Lwowska Fala, następnie własne pomysły - role lwowskich batiarów - dzięki nim  audycja stała się najpopularniejszą w przedwojennej i w całej historii radia.   Według relacji Tońka, zaczęło się  zupełnie przypadkowo. Podczas towarzyskiego wieczoru na Krupiarskiej, gdzie mieszkał Henryk, gospodarz popisywał się przed Budzyńskim wymyślonym przez siebie monologiem, który był relacją  jakiegoś batiara z oglądanego niedawno w kinie filmu o dzikiej małpie „Rangu". Budzyński miał ponoć tak zaśmiewać się z tego popisu przyjaciela, że zaproponował mu nazajutrz powtórzenie tego samego „numeru" przed mikrofonem. A że batiar Tońko musiał ten monolog do kogoś wygłaszać, dobrał sobie słuchacza, którym był akurat pod ręką się znajdujący spiker — Kazimierz Wajda. Zadbali o to, by wyposażyć swych bohaterów w odmienne charaktery, nadać im szczególne osobowości. Szczepko został pewnym siebie, pohukującym, wszystkowiedzącym rezonerem, co to z niejednego pieca chleb jadał. Tońko potulnym naiwniakiem, „durnowatym pomidorem”, wiecznie zadziwionym, spłoszonym rzekomą „erudycją" przyjaciela. Obaj autorzy, wyborni koneserzy radia i estrady, posłużyli się zasadą kontrastu, który jest podstawą umiejętności wywoływania śmiechu - ówczesne wzory to Flip i Flap — gruby i chudy, Pat i Patachon — mały i długi. Szczepko i Tońko byli duetem - mądrali i naiwniaka. Co ich łączyło — to dobroć, tkliwość, gołębie serce, krótko mówiąc: „serce batiara". Taki  był tytuł ich trzeciego filmu, który nigdy nie dotarł na ekrany, ponieważ zrealizowany pod koniec lata 1939, spłonął zaraz w pierwszych dniach wojny. Wojna nie przerwała działalności artystycznej Szczepka i Tońka. Po ewakuacji ze Lwowa we wrześniu znaleźli się w Rumunii, gdzie w Busau, w tamtejszej YMCA, Wiktor Budzyński zdołał zorganizować występy „wesołofalowców" dla uchodźców. Potem przez Jugosławię i Włochy dotarli na granicę włosko-francuską i tam w Modenie powstała Polska Czołówka Teatralna . Szczepko i Tońko, już w mundurach I Dywizji Pancernej dowodzonej przez generała Stanisława Maczka, bawili brać żołnierską. „Polish Soldier's Revue by Lwowska Fala"- podnosili na duchu, rozgrzewali zwątpiałe serca, kazali wierzyć w zwycięstwo. Tońko znalazł się w Afryce, w Johannesburgu, później w Anglii, gdzie jako Mr Henry Barker przez siedemnaście lat wykładał w angielskim college'u łacinę i zasady brytyjskiej konstytucji. Razem ze Szczepciem wystąpili w 3 filmach - Będzie lepiej - 1936, Włóczęgi - 1939 i nieocalały - Serce batiara 1939 . Był dwukrotnie żonaty - jego jedyny syn Anthony Baker jest dziennikarzem Reutera. Do kraju powrócił w 1988 r. Zmarł 6 pazdziernika 1990 r w Warszawie. Jego prochy pochowano w Londynie - Chistwick New Cementery.