MARIA  MODZELEWSKA
Właściwie Maria Helena. Urodziła się 15 kwietnia 1903 r w Sosnowcu. Jedna z najwybitniejszych przedwojennych aktorek  teatralnych. Po ukończeniu Wyższych Kursów dla Kobiet w Krakowie w 1920 r, występowała w Teatrze Bagatela, "miała „to nieokreślone coś,  pełne tajników uśmiechu, rozkoszy spojrzenia czy niespodziewanego triku temperamentu, które to cechy indywidualne stojące z dala od roboty reżyserskiej składają się na umiejętną sztukę czarowania” – recenzowano jej debiut, gdy miała 17 lat.  Pracowała w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. W1924 r  zaangażował ją A. Szyfman - do  Teatru Polskiego w Warszawie, występowała w teatrach - Letnim, Narodowym, Ateneum i Nowa Komedia, do 1939 r  zagrała ponad trzydzieści ról, do historii przeszły jej kreacje  w wielu udanych i ważnych przedstawieniach, m. in. Klara w Ślubach panieńskich, Julia w Wilkach w nocy- Rittnera, Lina w - Lekkomyślnej siostrze Perzyńskiego, Jill w komedii muzycznej Greya i Newmana - Jim i Jill, którą  zagrała z Eugeniuszem Bodo - 111 razy.” Stała się aktorką „kasową”,  to dla niej ludzie przychodzili na spektakl. Od roku 1930 występowała w teatrach rewiowych - Qui pro Quo i  Banda. Była aktorką wszechstronną, sprawdzającą się w rolach dramatycznych,   Boy-Żeleński,  po jej debiucie w Qui Pro Quo pisał, że jest „pełna naturalnego czaru w piosenkach, w skeczu natomiast grzeszy zbyt dramatycznym stylem prawdziwego teatru”. Jej piosenki  - Pensylwania, Chciałabym, a boję się, Wspomnij mnie - śpiewała cała Warszawa. Na kinowym ekranie debiutowała w 1924 r w obrazie - Kiedy kobieta zdradza męża, zagrała w 8 filmach m.in - O czem się nie myśli, Iwonka, Śluby ułańskie - zaśpiewała tu piosenkę - Awans dla panny, Serce na ulicy, Ziemia obiecana, Przedwiośnie. Była wielką miłością i żoną Mariana Hemara, z myślą o niej adaptował komedie muzyczne, wykorzystując jej zdolności wokalne. Po wybuchu wojny - 5 września 1939 r Modzelewska opuściła męża, Warszawę, Polskę. Wyjechała w towarzystwie przyjaciela, Stanisława Carso-Siedleckiego, sekretarza ministra Becka” – pisze Mieszkowska. Pojechali do Krzemieńca, a stamtąd do Rumunii, przez Francję i Anglię do Stanów Zjednoczonych. Pracowała fizycznie w kurzej fermie, dzięki Lechoniowi zyskała pracę maszynistki w wydawanym przez niego Tygodniu Polskim, a potem zatrudnienie w administracji w - Głosie Ameryki. Przy okazji w Tygodniu Polskim drukowała opowiadania i wiersze, współpracowała z polskimi programami radiowymi, w których śpiewała piosenki, czytała wiersze i opowiadała o minionych czasach. Pisała w londyńskich -Wiadomościach, Dzienniku Polskim, Dzienniku Żołnierza i Orle Białym. Zorganizowała polonijny teatr i koncerty, występowała w Nowym Jorku, Bostonie i Filadelfii, . Występowała, a także reżyserowała –należała do zespołu Polskiego Teatru Artystów, była prezesem Koła Artystów Sceny Polskiej. Na emigracji nie wyszła już za mąż. Towarzysz jej amerykańskiego życia, Stanisław Natanson, zginął tragicznie, zanim uzyskała od Hemara rozwód. Występowała w czasie wieczorów literackich emigracyjnych poetów. Po wojnie w kraju Marię wykreślano z obsady przedwojennych przedstawień to była zemsta za jej pracę w - Głosie Ameryki i krytykowanie kłamstw komunistycznej prasy. W 1955 - 56 występowała w Londynie w Teatrze Polskim, grała w Panu Tadeuszu, Skizie- Zapolskiej i Cieniu - Niccodemiego,z tym ostatnim spektaklem pojechała do Paryża. Do PRL przyjechała pierwszy raz w 1966 r. w jej dawnym domu mieszkali już obcy ludzie, bezskutecznie usiłowała dowiedzieć się czegoś o losie mebli, obrazów czy pianina Hemara. Przyjeżdżała także później, jak pisze Mieszkowska, „zawsze prywatnie”.
Do Polski wróciła w roku 1995 mając 92 lata, by zamieszkać w Domu Aktora w Skolimowie, który powstał za czasów jej młodości – w 1927 r. W 1996 r. znalazła się wśród aktorów - nestorów uhonorowanych przez Radę Warszawy, obok m.in. Lody Halamy i Miry Zimińskiej.
W Skolimowie miała ze sobą tomik wierszy Hemara, który pisał w jednym z jej największych szlagierów:
Na wspomnienia fali
W lazurowych chwil błękicie
Mknie ku tobie drżąca myśl,
Jak bezwolna łódź.
Znowu lśnią w oddali
Oczy droższe ponad życie,
Raz ostatni pozwól dziś
Sen o szczęściu snuć.
Wspomnij mnie,
Jeszcze tylko wspomnij mnie!
Poprzez wszystek czas i dal
I tłum obcych lic.
Zmarła 25 września 1997 r. w Warszawie. Pochowana została na warszawskich Starych Powązkach.                                w Warszawie.