JERZY  MARR
Właściwie Oktawian Zawadzki - urodził się 21 marca 1901 r we Lwowie. Aktor teatralny i  filmowy. Jako nastoletni ochotnik służył w armii austriackiej, a następnie polskiej -należał do Załogi Obrony Lwowa). W 1920 roku został  dwukrotnie ranny podczas walk z bolszewikami. Studiował na Politechnice Lwowskiej, potem na Wydziale Prawa Uniwersytetu  Jana Kazimierza - porzucił studia  i  występował w zespołach amatorskich. Został dostrzeżony przez reżysera Henryka Szaro. Przed  kamerą zadebiutował  w 1927 r w  niemym obrazie  "Zew morza" - 2 role: Stacha, syna młynarza, kapitana statku; królewicza, bohatera powieści czytanej przez Stacha. Tak mówił o sobie w roku 1929: „Nie pamiętam siebie zgoła – jako dziecka. Mając lat 13 zgłosiłem się na ochotnika do armii. Niewielki to był wprawdzie żołnierz, ale dzielny i ambitny, niczem grenadjer armji napoleońskiej. Pomimo, że  jeszcze bardzo młody, przeszedłem twardą szkołę życiową. Jeżeli nie zginąłem w nieustannych potyczkach i bitwach, zawdzięczam  jedynie niezwykłemu szczęściu i „twardej głowie”. Dwukrotnie raniony odłamkiem szrapnela w kość czołową nad okiem i w nogę, kuruję się w szpitalu blisko rok. Mimo to biorę udział w dalszych walkach. Podczas obrony mego kochanego Lwowa, z którego pochodzę, należałem do tzw. „Pierwszej Załogi”. Lwów i wszystko, co lwowskie ma dla mnie specjalny urok i niesłychaną wartość. W obronie Lwowa walczyłem do ostatniej kropli krwi. Odznaczony kilkoma medalami i krzyżem, wracam wreszcie do domu „syt chwały”.Wziąłem się wówczas ostro do nauki. Miałem duże zaległości, które dość szybko uzupełniłem i wstąpiłem do gimnazjum. Gimnazjum ukończyłem… bez odznaczenia, poczem wstąpiłem na politechnikę. Ale i tu prędko połapałem się, że to zajęcie niezupełnie mi odpowiada. Dawno już uważałem, że mam zdolności aktorskie. Postanowiłem zostać śpiewakiem, gdyż miałem piękny głos, ale sprzeciwiła się rodzina. Narazie grywałem… w amatorskich teatrzykach na cele dobroczynne. Dwa lata temu przyjechałem do Warszawy. Znajomi namawiali mnie, abym spróbował szczęścia na srebrnym ekranie. Rozmaitość i burzliwość zawodu pociągała mnie. I stało się. Reżyser Henryk Szaro zaangażował mnie do swego filmu Zew morza, gdzie partnerką moją była Marja Malicka. Dobre recenzje prasy i „niepisane” recenzje publiczności zapewniły mi dalsze engagement”. (Przegląd Filmowy i Teatralny 1929 nr 8). Grał w filmach " Mogiła nieznanego żołnierza" - jako profesor Piotr Głowiński, 1928 "Pan Tadeusz" - Stanisław Szczęsny Potocki ;"Tajemnica starego rodu" - jako Ryszard, sekretarz księcia - partnerował Jadwidze Smosarskiej,  "Niewolnicy życia. Za grzechy ojców "- Władek, 1929 "Policmajster Tagiejew" - student Kazio, brat Jani; " Tajemnica skrzynki pocztowej" - inżynier Sław Lechowicz; "Pod banderą miłości" - Jerzy Rzęcki, sekretarz poselstwa w Sztokholmie; " Puszcza" markiz Toledo. Zyskał popularność, był gwiazdą kina niemego, ulubieńcem pań. Grał w kinie niemieckim i kilku filmach krótkometrażowych.  Po wprowadzeniu dźwięku,  jego kariera załamała się - zaczął intensywnie pracować nad dykcją i emisją głosu. Organizował Sekcję Filmową Związku Artystów Scen Polskich. W 1930  krótko grał w teatrze rewiowym Wesoła Papuga. W latach 1933-34 występował  w operetkowym Teatrze 8.30, a w 1935  Ateneum, także w repertuarze lekkim, gościnnie  na scenach prowincjonalnych. W 1932 powrócił na ekrany,  jednak utraconej  popularności,  już  nie odzyskał,  powierzano mu niewielkie role lub epizody. W  1932 r - wystąpił  w  filmie "Szyb L-23" - jako szlifierz Antek; 1933 "Zabawka" - Jurek Łatoszyński;  1934 "Awanturki jego córki" - Jerzy Biduliński ;1935 -"Wacuś "- kuzyn Kazi ; "Rapsodia Bałtyku" - porucznik Jerzy Jedyński ;  1937 "Książątko" - fordanser; 1938 "Szczęśliwa trzynastka" - Jerzy Runicz, kapelmistrz w teatrze Miraż; 1942 - "Testament profesora Wilczura" - do naszych czasów, przetrwało, tylko kilka z nich.  Był asystentem  reżyserów Jana Nowina - Przybylskiego przy   filmie "Ty, co w Ostrej świecisz bramie"1936 - i  Leonarda Buczkowskiego w dramacie "Wierna rzeka ". W czasie wojny jak większość artystów zgodnie z zarządzeniem podziemnego ZASP-u, nie grał w teatrach pod niemieckim zarządem- wycofał się z zawdu i  pracował jako kelner. Po wojnie nie pojawił się już na kinowym ekranie - występował wyłącznie na scenach teatralnych - Lublina, Olsztyna i Warszawy. Był przyrodnim bratem aktorki Barbary Orwid. Zmarł 9 maja 1962 r w Warszawie. Spoczywa na  Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.