ZOFIA BATYCKA

Urodziła się 22 sierpnia 1907 r we Lwowie. Aktorka. Córka wziętego adwokata. W wieku 15 lat po raz pierwszy poszła do kina na film z Mary Pickford i Douglas Fairbanksem. Film stał się jej pasją. Studiowała w Głównej Szkole Handlowej i zadebiutowała już jako studentka w 1925 r. - była piękna, zgrabna i czarująca. Temperament dodawał jej sztuce aktorskiej wyrazistej ekspresji, którą tak cenili ówcześni widzowie. W karierze ślicznej Zosi pomógł przyjaciel domu – Ludwik Solski, przekonał rodziców, że warto dać córce szansę ukazania się publicznie, skoro marzy o scenie i filmie. Dostała rolę w filmie "Grzeszna miłość" w zastępstwie za Marię Gorczyńską, polecona przez Kornela Makuszyńskiego. Błyskawicznie podbiła serca publiczności, krytyka dostrzegła jej urodę, talent, siłę ekspresji i fotogeniczność. Wystąpiła w filmach: - "Szlakiem hańby" ," Dusze w niewoli", "Dziesięciu z Pawiaka", "Moralność pani Dulskiej", "Kobieta, która się śmieje". Grała u boku najprzystojniejszych amantów polskiego kina- Adama Brodzisza i Aleksandra Żabczyńskiego. W 1930 dzienniki: "Express Polarny" i "Kurier Czerwony" ogłosiły konkurs na najpiękniejszą Polkę. Wymagania były surowe: kandydatka musiała być "niezamężna i nieskazitelnego prowadzenia się", w wieku od 18 do 25 lat. Do redakcji przysłano ponad 5000 fotografii. Najpierw wybrano 70 kandydatek, które poddano osądowi czytelników. Potem finałową piętnastkę, wśród której znalazła się debiutująca Zofia Batycka – 23-letnia panna zdobyła koronę najpiękniejszej Polki 1930 roku. Była rozchwytywana – posypały się zaproszenia na ekskluzywne przyjęcia, szał wywiadów prasowych i radiowych. W rozmowie z prasą po ogłoszeniu wyników konkursu panna Batycka zaprezentowała się z jak najlepszej strony:"Jestem bardzo zmęczona i strasznie, strasznie wdzięczna... – mówiła. – Doprawdy nie wiem jak mam podziękować tym wszystkim osobom z Warszawy i z prowincji, które oddały mi swe głosy, jak wyrazić wdzięczność sędziom, znakomitym przedstawicielom sztuki, którzy uznali mnie za godną tak wielkiego wyróżnienia... (...) Wiem, że trudne mi przypadło w udziale zadanie, zwłaszcza, że jestem zastępczynią tak uroczej Miss Polonii, jaką była pani Władysława Kostakówna, która zdobyła sobie przebojem wszystkie serca... Jakżebym się czuła szczęśliwą, gdyby i mnie polubiono trochę... Zrobię wszystko, co będzie w mej mocy, aby urodę Polek jak najgodniej reprezentować." Na zwyciężczynię czekało już zaproszenie do konkursu Miss Europe, odbywającego się we Francji - tam zdobyła tytuł I wice -miss, o włos przegrała z Miss Grecji. Ale podziwiano jej "krolewską postać, harmonię ruchow i subtelność rysów" - została Miss Paramount 1931 r - podpisała kontrakt z wytwórnią International Artists. Stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich gwiazdek. “Była wielką miłością znakomitego, polskiego śpiewaka Jana Kiepury. Poznali się oni w 1928 r. w Truskawcu. Jednak gdy Zofia wygrała konkurs, gorące dotychczas uczucie między nimi zaczęło przygasać. Zofia szukała swej drogi życiowej w filmie, Jan stale podróżował i dawał koncerty. W 1930 r. było blisko ogłoszenia ślubu pary, ale gdy miało dojść do decydującego spotkania Jan odmówił. Było to jednoznaczne z rozstaniem.” Zachłysnęła się sławą, co doprowadziło do sytuacji komicznej i żenującej, tak utożsamiała się z Miss Polonii, że zabrała koronę do Stanów. Wybuchł skandal i wybory Miss Polonia 1931 roku odwołano. Zosia trafiła do Hollywood, nie zrobiła tam oszałamiającej kariery, ale zaprezentowała kunszt polskiego aktorstwa. Powróciła do Polski - grała na warszawskich scenach. Wkrótce porzuciła aktorstwo, poślubiła zamożnego Holendra i zamieszkała w Andwerpii, po zakończeniu wojny w 1945 roku wyjechali za ocean. Zamieszkali w Los Angeles, gdzie czasem jeszcze występowała w roli modelki. Jej wieką pasją stała się nauka języków obcych, biegle władała, czterema. Pomogło jej to utrzymać siebie i matkę po śmierci męża, który jak się okazało, aż tak dobrze sytuowany nie był. Zawsze podkreślała, że ma dwie ojczyzny - ukochaną Polskę i bliską jej sercu Amerykę. Pracowała w Galerii Bac Street Anticques. Starość, byłej Miss, gwiazdy ekranu i salonów, była gorzka. W Polsce zupełnie o niej zapomniano, a wspominano jedynie w kontekście skandalu z koroną. Piękna, ambitna i żądna sławy Zofia odeszła w Los Angeles w domu opieki społecznej 6 czerwca 1989 r.